Lato w pełni, rabarbaru full, więc czas nadszedł na zrobienie ciacha. Z czym? Z rabarbarem właśnie. Wybrałam najprostszą wersję z olejem (w razie jakby ktoś nie miał w lodówce masła albo margaryny). Jest to tzw ciacho baza, czyli nie musicie dodawać rabarbaru. Możecie dać cokolwiek innego. Cokolwiek tzn inny owoc (warzywo nie): truskawki, maliny, śliwki, jabłka, morele, brzoskwinie i co tam Wam się zamarzy.

Zaczynamy, czyli składniki:

  • rabarbar – ja dałam ok 5 łodyżek (wcześniej je umyłam, obrałam, pokroiłam, obsypałam cukrem i wrzuciłam do lodówki. Warto umieścić rabarbar na sitku, bo puszcza sok i ładnie wam się odsączy.
  • 8 jaj (w temperaturze pokojowej, czyli wyjmijcie je z lodówki co najmniej na 2 godziny przed robieniem ciasta
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanki oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opakowanie cukru wanilinowego, lub z prawdziwą wanilią lub olejek do ciasta (dowolny)
  • 1 i 1/2 szklanki cukru – dodałam szklankę białego i pół szklanki brązowego cukru.
  • blaszka o wymiarach 20×40 cm, moja była 23×28 cm

Wykonanie:

1. Rozgrzać piekarnik do 190 st.C.
2. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
3. Rabarbar umyć i pokroić. Ponieważ rabarbar jest kwaśny, obsypałam go cukrem i na czas robienia ciasta wstawiłam do lodówki.
4. Jajka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym do białości.
5. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Wcześniej mąkę przesiałam.
6. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wsypać mąkę z proszkiem.
7. Nie przerywając miksowania, wlać olej i miksować jeszcze chwilę, aż składniki się połączą. Dodać olejek (jeśli dodajemy).
8. Wylać masę do przygotowanej formy, na wierzchu ułożyć rabarbar.
Wstawić blaszkę do piekarnika i piec ok. 35 minut lub do momentu, aż ciasto z wierzchu się ładnie przyrumieni. Ja piekłam na środkowym poziomie piekarnika, grzanie góra-dół ok 45 minut, do “suchego patyczka”.
Smacznego!
Przepis pochodzi ze strony Lawendowy Dom

owieczka

Hej!, Mam na imię Ewelina, mam 35 lat i mieszkam na mazurach. Interesuję się kotami, podróżami i ciastkami i o tym też będzie ten blog. Mam nadzieję, że zainteresuję Cię tym o czym piszę i zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam Evi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *