Mamy jesień, a jesień to śliwki. Postanowiłam więc upiec jakieś ciacho ze śliwkami. Żeby było ciekawiej i smaczniej do śliwek dorzuciłam też orzechy laskowe i gorzką czekoladę. Ciacho wyszło przepyszne. Robi się bardzo łatwo i szybko. Często korzystam z przepisów w internecie. Zazwyczaj korzystam z kilku blogów kulinarnych. Tym razem przepis zapożyczyłam ze strony Moje Wypieki. Bardzo polecam – przepisy na słodkości są genialnie opisane, sprawdzone. Zawsze mi wychodzą.

Podaję przepis oryginalny. Ja troszkę zmieniłam proporcje. Napiszę o tym.

Ważna informacje – składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wystarczy je wyjąć jakieś 2-3 godziny przed rozpoczęciem robienia ciasta. W lodówce zostawiłam tylko czekoladę, by łatwo ją było posiekać.

Składniki:

  • 175 g masła/dodałam ok 160g,
  • 500 g śliwek węgierek/miałam większe śliwki niż, więc skroiłam ok 6 sztuk. Pokroiłam je w półksiężyce, ale można drobniej – w kosteczkę. Jak wolicie,
  • 170 g jasnego brązowego cukru/dodałam trzcinowy ok 150g,
  • 175 g mąki pszennej,
  • 175 g zmielonych orzechów laskowych/orzechów dałam mniej – ok 3 garście,
  • 3 duże jajka,
  • 1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 50 g gorzkiej czekolady, posiekanej/posiekałam ok pół kostki,
  • 2 łyżki orzechów laskowych (całych, bez skórki), do posypania. Na wierzch nie sypałam orzechów,
  • W przepisie oryginalnym jest też informacja o tym by odłożyć 4 śliwki i ułożyć je potem na wierzch ciasta. Ja tego nie zrobiłam. Wszystkie śliwki wymieszałam z ciastem,
  • forma, której użyłam miała 20 cm średnicy.

Zanim zaczęłam przygotowywać ciasto – pokroiłam śliwki, posiekałam czekoladę i zmieliłam orzechy. Następnie mąkę przesiałam razem z proszkiem do pieczenia. Do misy miksera wsypałam cukier, wrzuciłam pokrojone na mniejsze kawałki masło i zmiksowałam na gładką, puszystą masę. Do masy stopniowo wrzucałam po jednym jaju, miksując po dodaniu każdego. Następnie wsypałam mąkę z proszkiem i wymieszałam szpatułką, dodałam czekoladę, orzechy i ponownie wymieszałam. Na końcu dodałam śliwki i znowu całość wymieszałam. Nie za długo. Tylko do połączenia składników. Ciasto przełożyłam (jest dość gęste) do wysmarowanej masłem tortownicy (w przepisie jest by wyłożyć samo dno papierem do pieczenia – mi się skończył) i wstawiłam do nagrzanego do 170 st. piekarnika. Czas pieczenia w przepisie to 45-50 minut. U mnie ciasto piekło się godzinę i 5 minut. Pieczemy do suchego patyczka. To zależy od Waszych piekarników, więc czas musicie sobie sami ustawić.

Gotowe! Smacznego ! 🙂

owieczka

Hej!, Mam na imię Ewelina, mam 35 lat i mieszkam na mazurach. Interesuję się kotami, podróżami i ciastkami i o tym też będzie ten blog. Mam nadzieję, że zainteresuję Cię tym o czym piszę i zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam Evi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *